W drodze na start Biegu 7 Szczytów – cena marzeń

Lemkowyna_Ultra_Trail_150km-002

Wciąż ze mną jesteście? Wciąż czytacie? Niezmiernie mnie to cieszy! Niejednokrotnie powątpiewałam w sens prowadzenia jednego z miliona blogasków o tematyce biegowej, ale gdy spotykam w realnym świecie osoby, które czytają moje wypociny, to serce rośnie! Chciałabym Wam przekazać jak najwięcej swojej energii i wiary we własne siły, żebyście przesuwali granice i udowadniali sobie, że stać Was na dużo więcej niż myślicie!

Ja już mam nowy cel, nowe wyzwanie – Bieg 7 Szczytów, czyli 240 km w uroczych, górskich okolicznościach przyrody. Chciałabym też, żebyście wyznaczyli własny cel/e, który chcecie osiągnąć w przyszłym roku/sezonie. W końcu czytacie to nie tylko po to, żeby żyć cudzym życiem i zalegać całymi dniami na kanapie? 😉 Razem raźniej – zatem, do roboty!

Czytaj dalej

Łemkowyna Ultra Trail 150, czyli nieco o dotknięciu „dna” i walce

Łemkowyna – start, który nie był mi pisany, nie był w moich planach ani przygotowaniach na ten sezon, stał się wydarzeniem, które trwale wyryło w mojej psychice nowe ścieżki, nowe możliwości i nową perspektywę. Dostałam sporą dawkę szkoły życia, gdzie kryzys za kryzysem próbowały zwalić mnie z nóg… a właściwie, to zabić we mnie nadzieję i chęć do dalszej walki. Kim jesteśmy bez innych ludzi? Każda napotkana osoba wpływa na nasze decyzje, preferencje, zdobywanie wiedzy; to ludzie nas kształtują i to dzięki nim podnosimy się lub upadamy. Zatem otaczajmy się „właściwymi osobami”, pełnymi wiary i energii, którzy mają podobną pasję, bo to od nich będziesz się najwięcej uczyć. Nie ma sensu (ani czasu), aby robić coś czego się nienawidzi i być jedynie narzędziem dla interesów innych osób.

12030442_896697923742130_7095804131113098544_o

META ŁUT 150 – Komańcza 32h 26min

Czytaj dalej

„Dziewczyny, który dystans biegniecie? Ten krótki czy długi?” – Ten krótki! – czyli Super Trail 130km.

Zawsze chciałam zostać ultrasę. Zaczynałam biegać z głową pełną marzeń, z myślą, że kiedyś też będę biegać po 30km, 60km, a może nawet 100km! Jak to w życiu bywa, wystarczyło pół roku biegania, abym złapała kontuzję piszczeli, która nie chciała odpuścić jakieś 2 lata. To głównie z tego powodu zostałam zawodniczką MTB, gdzie odnosiłam swoje małe sukcesy. Dawało mi to tyle satysfakcji, że odłożyłam bieganie na dalszy plan. Kontuzja całkowicie ustąpiła dopiero po ciążowej przerwie. Przebiegałam kolejne kilometry, zwiększałam kilometraż, wyskakiwałam nawet na asfalt i nic się nie działo, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Podczas, gdy ja walczyłam, żeby wrócić do formy po ciąży, Oni sobie zaliczali jakieś KIERATy i inne, a Łukasz podjął się startu na trasie 240km. Nieco zazdrościłam wszystkim tych wyzwań i cierpienia na własne życzenie, więc nawet napisałam gdzieś, że jeśli Łukasz zaliczy 240km, to ja za rok wystartuję na tym dystansie. Łukasz wtedy ukończył zmagania na 115km, ale mnie już w głowie pojawiły się myśli, że też chcę zaliczyć podobną przygodę. W październiku podjęłam już decyzję, że będzie to właśnie tegoroczna edycja Super Trail 130km. Długo się przygotowywałam do startu, ponieważ nie miałam ani kilometrażu, ani doświadczenia z ultra, a do tego obawę, że kontuzja nawróci, gdy zacznę się przeciążać. Dlaczego wybrałam 130km, zamiast np. 110km? Bo 130km jest trudniejsze.

20150717_175236_HDR

Kudowa, meta Super Trail 130km, 23:53:10

 

Czytaj dalej

W drodze do Lądka, czyli zesraj się, a nie daj się!

Myślę, że tytuł wpisu w pełni oddaje atmosferę ostatnich przygotowań do startu w biegu Super Trail(130km). A właściwie, to klimat licznych niepowodzeń, które mnie dręczyły od początku maja. Przygotowania mocno przeorganizowane, zła passa trwała w najlepsze, więc jak się ratować? No cóż, trzeba sobie zaplanować weekend bogaty w ciekawe doświadczenia, które będą jednocześnie ostatnim mocnym akcentem przed startem sezonu 😉

DSC_0076

Maraton JL, 2015

Czytaj dalej

XII Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy – KIERAT 2015

W dniach 22-24 maja w Limanowej(Beskid Wyspowy), odbyła się kolejna edycja ekstremalnego rajdu na orientację, gdzie śmiałkowie podejmujący wyzwanie mieli do pokonania 100 km(ci błądzący nawet dużo więcej) i jakieś 3500m wspinaczki, w limicie czasowym 30 h. Na trasie rozmieszczonych było 15 punktów kontrolnych, które należało pokonywać według  określonej kolejności. „Na starcie MEMP Kierat 2015 stanęło 647 zawodników, do mety dotarło 373, co stanowi 58% startujących” – Org.

11357049_922564564456405_9048917115378511540_o

Czytaj dalej

XIV Maraton Jelcz-Laskowice – im ciężej przepracujesz treningi, tym łatwiejszy będzie start w zawodach

1 maja, jak co roku, odbył się maraton w Jelczu-Laskowicach, jednocześnie hgjgujbędący memoriałem utytułowanej biegaczki Barbary Szlachetki. Nie tak miał wyglądać ten dzień, który ostatecznie przyniósł mi największy dotychczasowy sukces w „karierze”. W moim kalendarzu start ten był oznaczony jedynie literką „C”, oznaczającą udział treningowy/testowy, a ostateczną decyzję o udziale podjęłam po śniadaniu tego samego dnia.

Czytaj dalej

” Czemu płaczesz? Przecież mistrzynią świata nie będziesz ” Bike Maraton, Miękinia

Przyszedł czas na rozpoczęcie sezonu maratonów rowerowych. Moje przygotowanie 20150417_123928do pedałowania, to jedna wielka kpina. Nie żebym nie miała formy, czy twierdziła, że jestem słaba i niedoświadczona,  ale mój trening opiera się głównie na bieganiu,na treningach do ultra. Na dodatek start w Miękini był moim debiutem na dystansie GIGA, w kategorii Elita kobiet. Debiut zakończyłam na 31 km, a do przejechania miałam teoretycznie 74km (wg organizatora). Ale po kolei…

Czytaj dalej